Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 253 715 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Ludzi zalewają ścieki, a burmistrz imprezuje

środa, 28 października 2009 19:38

Tylko w Polsce tak może być. Aż słów brakuje. Nie wiem czy  to ignorancja, czy może bezmyślność. Mieszkańcom dużej wsi pod Wolinem, dużej bo mieszka tam blisko pół tysiąca osób, zagraża zalanie fekaliami. Zagraża ponieważ burmistrz nie chce położyć rury odprowadzającej ścieki. Nie chce, bo jak mówi powinien to zrobić właściciel oczyszczalni. Właściciel oczyszczalni nie chce, bo zbankrutował. Tenże właściciel chce oddać gminie oczyszczalnię, ale burmistrz za to  jej nie chce. Mieszkańcy nie wiedzą komu mają płacić za odprowadzanie ścieków chociaż pieniądze na ten cel są. W rezultacie oczyszczalnia działa choć trwa w niej remont. Studzienki są zapchane i oczywiście wybijają na drogę. To taki wielki skrót tej skomplikowanej sytuacji, która dotknęła mieszkańców Unina. Co najmniej ci mocno zdesperowani mieszkańcy wezwali na pomoc media. Przyjechali też radni. Wszyscy próbowali znaleźć wyjście z tej patowej sytuacji. Wszyscy poza burmistrzem. A co w tym czasie robił burmistrz? Dlaczego nie było go w Uninie? Na pewno wiedział, że takie spotkanie jest organizowane. Przecież w takim małym mieście wiadomości szybko się roznoszą. Nawet jeśli nie był zaproszony mógł przyjechać, wreszcie jest burmistrzem. No cóż widocznie miał ważniejsze sprawy. Ale co może być ważniejszego od problemów mieszkańców?! I to śmierdzących problemów. Ku mojemu zdziwieniu jest coś takiego. Goście ze Szwecji. To właśnie oni zatrzymali obu burmistrzów w Wolinie. To było tak ważne spotkanie, że żaden z panów nie miał czasu dla potrzebujących mieszkańców.  Przykre, ale prawdziwe. Za to pięćset osób czeka na jakieś konkretne decyzje. Może się jednak okazać, że już niebawem mając kanalizację ci ludzie  będą musieli korzystać z szamba, które sami sobie wybudują (z niewielką pomocą gminy). Taki mamy właśnie w Polsce XXI wiek.


Podziel się
oceń
0
3

komentarze (13) | dodaj komentarz

I po co im prawa miejskie??

niedziela, 18 października 2009 23:16

Dziwnów, niewielka gmina w powiecie kamieńskim. Niespełna 3 tys. mieszkańców. Władza jednak wzbudza tam wiele emocji. Na sesjach aż wrze od nienawiści między burmistrzem, a radą. Niezły cyrk!!! Biedni mieszkańcy... Nie będą mieć kanalizy bo widocznie niepotrzebna. No i  nawet piwa na plaży nie mogą się napić. Tak zdecydowała rada. Jeśli chodzi o wychowanie w trzeźwości to popieram. Ale turystów to raczej nie przyciągnie... Jeden z internautów bardzo dosadnie  skwitował nowy rewelacyjny pomysł dziwnowskich radnych.

Napisał - cytuję:

„Super. Zabrońcie jeszcze osły kąpieli - bo sikają do morza - i plażowania - bo puszczają bąki. I to jest super pomysł na rozładowanie korków na nadmorskich trasach. hihihihi banda deb***i..."

I to tyle w tym temacie. A znam takich co zastanawiają się po co Dziwnów ma prawa miejskie...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

Tęsknię za Tuwimem…

czwartek, 24 września 2009 20:40

Ciekawe czy to dopada wszystkich, którzy postanowili uciec od wielkomiejskiego zgiełku i przenieśli się w miejsce o kilkaset kilometrów odległe  od tego, które dotychczas znali. Mnie to właśnie spotkało. Zawsze myślałam o Łodzi, z której pochodzę, że to wstrętne brudne i wielkie miasto. Wydawało mi się, że kompletnie tam nie pasuję. Źle się czułam i uciekłam. Niektórzy, złośliwi  powiedzą „na prowincję". Od kilku lat mieszkam w Świnoujściu. Tak jak chciałam małe miasto i w dodatku nad morzem. Czego chcieć więcej!! Jest super. Czasem jednak brakuje mi przechadzek po Piotrkowskiej i plotek z przyjaciółkami przy piwku w pubie (których w Łodzi jest pełno). Poza tym kina teatru, muzeum, galerii i wielu innych zwyczajnych rozrywek, do których nie mam bezpośredniego dostępu mieszkając na wyspie. Czasem mam wrażenie, że zesłano mnie na Elbę. Po chwili jednak myślę, że tu wcale nie jest tak źle. Czy się oszukuję? Nie wiem. Zaraz znowu przychodzi mi do głowy nowy pomysł. Wyobrażam sobie jakby to było gdybym mieszkała na wsi. Miała ogródek i mały drewniany domek. Kota, który siedziałby na parapecie okna... Widzę siebie rano tuż po przebudzeniu siedzącą  na tarasie z ciepłą kawusią obserwującą przyrodę, która budzi się do życia.

 


Po chwili jednak czar tryska i znowu jestem w Świnoujściu. Myślę sobie, że wszystko przede mną, ale czy jeszcze kiedyś usiądę na ławeczce obok Tuwima...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

I zrobiła się jesień. Szkoda!

środa, 23 września 2009 12:51

Muszę troszkę ponarzekać.



Skończyło się lato. Chociaż niektóre dni są jeszcze w miarę ciepłe. To w Świnoujściu śmierdzi mrozem. Wstaje mi się coraz trudniej. Głowa boli tak jakby ktoś przyłożył mi żelazkiem z duszą. W pracy marznę, a przez ostatnie miesiące przywykłam już do nieprzeciętnej duchoty. Co trochę słychać jak któryś ze znajomych kicha, a to pierwszy sygnał, że czas ubierać się cieplej bo świńska grypa nadchodzi. Grr!!!



A tak by się chciało poleżeć na plaży na leżaczku z drinkiem w ręku. Ech! Ja w tym roku tylko raz wygrzewałam się na piaseczku. Znam jednak takich, którzy tego szczęścia nie mieli w ogóle. Teraz jak już lato się skończyło to żałuję, że nie robiłam tego częściej.

Ale pamiętam bardzo miłe spacery późnym popołudniem przy zachodzie słońca. Tylko to pozostaje... następne dopiero za rok...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

Fajnie jest na dożynkach!!!

niedziela, 20 września 2009 22:35

 W Wolinie odbyły się dożynki. Niesamowite, że ludzie tak chętnie na nie przychodzą. Można posmakować pysznego ciasta kupić sobie co nieco na zimne jesienne wieczory, a atmosfera jest niewiarygodnie mile zaskakująca. Kto by przypuszczał, że zwykłe dożynki mogą sprawić mieszkańcom aż tyle radości. Duże wrażenie zrobił na przybyłych ogromny wręcz opryskiwacz roślin. Miał aż 44 metry rozpiętości swoich wielkich skrzydeł. Poza tym GPS, klimatyzację i radio. Niezłe cacko. Panowie byli wniebowzięci widokiem maszyny. Dla pań także było wiele atrakcji.  Koncerty zespołów ludowych, pokazy tańca i przepiękne wieńce. Każdy znalazł tam coś dla siebie.   



 Szkoda tylko, że jak zwykle coś musi być nie tak. Oczywiście we wszystkich takich imprezach musi być aspekt polityczny. Cóż zbliżają się przecież wybory. Trzeba walczyć o elektorat i pokazać się wyborcom z jak najlepszej strony. Fuj!! Prawie jak w PRL-u. A szkoda upolityczniać imprezę, która tak naprawdę wreszcie mogłaby być poświęcona zbiorom plonów. Bo przecież to o to właśnie chodziło w dożynkach. Dobrze, że to był tylko nieduży aczkolwiek zauważalny szczegół tego w sumie bardzo miło przebiegającego dnia. Kuriozalny był zaproszony jeden ze świnoujskich radnych wraz ze swoją pomocnicą, która zresztą pracuje dla urzędu miasta Wolina. Nie będę mówić w jaki sposób się wypowiadał owy pan. Niejeden językoznawca bowiem miałby nie lada zagadkę do rozwiązania analizując jego błyskotliwe wypowiedzi. Państwo ci zorganizowali zawody dla dzieci z różnych gmin. Jakoś mnie nie zdziwiło,  że w każdej niemal drużynie występowało dziecko pani organizatorki. Ech słów brakuje...



Jak to bywa na takich imprezach ludzie dobrze się bawili. Niektórzy nawet zbyt dobrze. Na szczęście były ustawione ławki, na których można było odpocząć po spędzeniu przecież baaaardzo intensywnego dnia na świeżym powietrzu.




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

piątek, 23 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  18 217  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Moje różne punkty widzenia!!!

Statystyki

Odwiedziny: 18217

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Ogłoszenia